Kolekcja Dior wiosnalato 2014 nie zachwyciła, a najsmutniejsze jest to, że sprawił to Raf Simons. Pokaz podzielony został na dwa części. W pierwszej mogliśmy obejrzeć coś, co przypominało kiepski żart projektanta, zaś druga to przykład typowego Dior, czyli suknie wieczorowe, prezentujące się całkiem dobrze.

No. 1


Ładna, elegancka, koszulowa sukienka w stylu Dior.

No. 2


Objętość w ubraniu, którą Raf Simons tak dobrze robi.

No. 3


Nie przepadam za sukniami bez ramiączek, ale Raf Simons potrafi tak je skonstruować i uszyć, że zachwycam się bez końca.

No. 4


Zwyczajnie brzydka sukienka z napisem „hyperrealness” ? Czy przenieśliśmy się na pokaz Henry Holland ?

No. 5


Przerysowany design, którego było zdecydowanie za dużo podczas pokazu.

Autor: Tina