Moda dla współczesnego społeczeństwa jest najważniejsza, dlatego coraz więcej firm inwestuje i bierze udział w jej tworzeniu. Marka Toni&Guy zrozumiała ten koncept i stworzyła Hair Meet Wardrobe. To idea przyświecająca działaniom marki TONI&GUY, specjalizującej się w stylizacji i pielęgnacji włosów. Podążając tym tropem, brytyjska marka została partnerem pokazu najnowszej kolekcji Mariusza Przybylskiego – „Pulsar”.

Futurystyczne, bardzo spójne projekty były dopełnione przez minimalistyczne fryzury przygotowane z wykorzystaniem profesjonalnych kosmetyków z czterech linii stylizacyjnych TONI&GUY – Glamour, Classic, Creative i Casual.
Fryzury podczas pokazu nawiązywały do prostego, świeżego stylu kreacji – modelki prezentowały gładkie, skromne koki w lśniącym wydaniu i przedziałkiem na środku, modele z kolei zaczesane do tyłu, błyszczące uczesania. Najnowsza kolekcja Mariusza Przybylskiego na sezon wiosna / lato 2013 w dużej mierze opiera się na sprzecznościach i kontrastach. Na wybiegu królowały z jednej strony nowoczesne formy i minimalistyczne metaliczne barwy, z drugiej – klasyczne kroje oraz tradycyjna czerń i biel. Cała ta różnorodność łączyła się w bardzo przemyślaną, harmonijną całość – minimalistyczną i szykowną, to znak rozpoznawczy Mariusza Przybylskiego. Przygotowanie fryzur do pokazu Mariusza Przybylskiego było już kolejną współpracą brytyjskiej marki kosmetycznej z polskimi projektantami.

Niestety, kreatywność polskiego rynku jeszcze ma długą drogę do przebycia. W porównaniu do Londynu czy Paryża, włosy i make up są utrzymane w spokojnych kolorach i prostych upięciach, a chyba mówię tutaj za wszystkich –  projektanci, styliści, chcemy więcej szaleństw na wybiegu, bo w końcu tylko tam można puścić wodze fantazji.

Autor: Tina N