Podobnie jak pokazy prêt-à-porter, prezentacje couture domu mody Chanel znane są z wyszukanych koncepcyjnych pomysłów, które urzeczywistnia osobiście Karl Lagerfeld. Miały już miejsce tętniące życiem kasyna, kwitnące kwiaty, dzieła architekta Le Corbusiera. Budowa takich scen dla jednego, krótkiego pokazu to mało ekologiczne przedsięwzięcie, ale taka właśnie marnotrawna z natury jest moda i przemysł skupiony wokół niej. Jak jednak zaznaczyła Vanessa Friedmana, każdy element scenografii z pokazu Chanel couture zostanie poddany recyklingowi lub kompostowaniu.

W Paryżu Karl Lagerfeld zaprezentował najnowszą kolekcję Chanel couture poświęconą naturze w szerokim tego słowa rozumieniu. Przez osiem dni budowano w paryskiej Grand Palais dwupiętrową, drewnianą konstrukcję, otoczoną geometrycznym ogrodem, porośniętym naturalną trawą. Nawet na potrzeby pokazu powstało sztuczne niebo, żeby dopełnić całości obrazu. Po drewnianym wybiegu chodziły modelki, a wśród nich najważniejsza Gigi Hadid i jej młodsza siostra, Bella.

To nie pierwszy raz, kiedy Lagerfeld wykorzystał motywy natury i zrównoważonego rozwoju jako tematy kolekcji Chanel. Wybieg podczas prezentacji kolekcji wiosna 2013 wypełniony została na przykład olbrzymimi wiatrakami i panelami słonecznymi. Budowanie świadomości ekologicznej jest nieodłączną powinnością każdego twórcy i ludzi kultury. To mały krok dla mody, ale wielki dla Chanel.

Tematyka natury łatwo przeniknęła ubrania domu mody Chanel. Haftowane tkaniny przypominały drewniane wióry, nadruki zaroiły się od pszczół i ptaków oraz rozkwitły na nich kwiaty. Każda modelka miała na stopach korkowe platformy. Odnosiło się wrażenie, że na wybiegu zapanowały wszelkie odcienie beżu. Najbardziej oszałamiająco wypadły geometryczne koronki i hafty, ozdobione dżetami i koralikami, układające się w matematyczne wzory.

Nie zabrakło dopasowanych, bliskich ciała linii i fantazyjnych, bufiastych rękawów. Pokazały się charakterystyczne pasy ze specjalną kieszenią, w której można schować iPhone'a lub iPada. Karl Lagerfeld ubrania w babcinym stylu przeniósł do haute couture.