Występuje w najróżniejszych duetach, dawno minęły czasy, gdy dopuszczalny był tylko zestaw czarno-biały (w przypływie szaleństwa biało-granatowy…). Białą koszulę łączymy ze wszystkim. A w najbliższym sezonie- najlepiej z… niczym.
Jak się okazuje, nieśmiertelna biała koszula to równie dobrze prezentuje się solo. Nie potrzebuje wsparcia żadnych spodni, spódniczki, czy innych dodatków. Jedynym warunkiem koniecznym są buty-  wysokie, zupełnie płaskie baletki, sandały, botki, co tylko chcemy. Grunt to bez przesady, z lekką nonszalancją, z niedbałością. Koszula musi być za duża, w żadnym wypadku nie zapięta pod szyję!
Luźna, długa, zastępująca  sukienkę, przewiązana paskiem lub nie. Genialna w zestawieniu z opaloną skórą, dużymi okularami i wielką torbą