“Quite trashy, but glamorous - rock'n'roll and sexy - and there's a lack of that in fashion." tak o najnowszym trendzie mówił Kate Phelan z brytyjskiego magazynu Vogue.

Jest coś w nim zarówno z rock'n'roll, i kobiecości. Mowa jest o poszarpanych, odbarwionych jeansach w stylu “rurek”.

Ich wygląd jest niewątpliwie ekstrawagancki, który nadaje szykowny luz. Z jednej strony mogą się wydawać stare i zniszczone, z drugiej strony po przyjrzeniu się widzimy, że są to świetnie skrojone jeansy.

Poszarpane jeansy mogliśmy znaleźć w tym sezonie w kilku domach mody.

Niewątpliwym hitem są spodnie projektu Christophe Decarnin dla Balmain. Spodnie, w kolekcji na sezon wiosna / lato 2009 królowały na wybiegu. Jednak ich niebotycznie wysoka cena od 7 000 złotych do 30 000 złotych sprawia, że nie wszystkich będzie stać na taką wersję „kiczowatych” spodni. Victoria Beckham od kilku tygodni nie rozstaje się ze swymi szarymi, wypranymi jeansami od Balmaina.

Tańszą alternatywą mogą być jeansy marki Topshop, którą znajdziemy w Złotych Tarasach. Jeansy mimo, że kosztują kilkadziesiąt razy mniej – 350 złotych, świetnie oddają najnowszy trend. Brytyjska marka do poszarpanych jeansów dodała jeszcze metaliczne nity.

Inną równie tańszą wersją spodni Balmaina są jeansy marki Mango. Sprane jeansy są równie modne, a nie mają dodatkowych nitów, które znajdziemy w Topshopie, niekoniecznie potrzebnych. Opcja Mango wydaje się być najbardziej rozsądna. Dostaniemy mody produkt, za dobrą cenę!
Spodnie kosztują 179złotych.