Opinię publiczną najpierw obiegła informacja o pierwszym fashion week North West, która wraz z rodzicami Kanye West i Kim Kardashian siedziała w pierwszym rzędzie podczas pokazu Alexandra Wanga. Może w celebryckim światku jest to prawdziwa atrakcja, ja jednak wolę skupić się na kolekcji Balenciaga wiosna lato 2015, która zachwyciła mnie idealnym połączeniem motywów sportowych i futurystycznych.

Kolorystyka ubrań została ograniczona do palety złożonej z barw: czarnej, białej i szarej z delikatnymi dodatkami w postaci pastelowego różu i lawendy. Wybieg wyłożony szklanymi panelami sprawiał takie wrażenie, jakby modelki stąpały po tafli wody, falując i odbijając się w niej. Diamentowe wycięcia na spódnicach i sukienkach, rozłożyste płaszcze, różnorodne siatki, dające efekt przestrzeni, a przywołujące na myśl rybackie sieci bądź kosze do gry w koszykówkę.

Podczas pokazu na Paris Fashion Week Alexander Wang po raz pierwszy wyzwolił się ze skryptów, które narzucali mu jego poprzednicy, Cristóbal Balenciaga czy Nicolas Ghesquiere. Po raz pierwszy w kolekcji Balenciaga mogłam obejrzeć prawdziwego Wanga, nie ograniczonego konwenansami i oczekiwaniami.

Przedstawione sylwetki były szczupłe i sportowe. Odnajdziemy w kolekcji legginsy, obcisłe koszule i idealnie dopasowane sukienki. Linie natomiast utrzymane zostały w surowym klimacie, bez zbędnych dekoracji i ozdób. Opłaciło się konsekwentne trzymanie się geometrycznych linii, ponieważ nadały one całej kolekcji spójności i futurystycznego charakteru. Wang jest prawdziwym wizjonerem.