Nazwisko Tony Viramontes przewija się ostatnio często w kręgach modowych. Zwłaszcza za sprawą wystawy z jego pracami w mediolańskim 10 Corso Como.

Anthony Vaccarello powiedział, że nie oglądał jej jeszcze, ale Viramontes jest jedynym designerem, który potrafił oddać w swoich pracach ducha lat 80.

Vaccarello przy tworzeniu kolekcji jesień 2014 inspirował się rysunkami zmarłego artysty, ale dołożył swoje oryginalne elementy. Asymetryczne obszycia na minispódniczkach, głębokie rozcięcia i wycięcia, dopinane golfy sprawiają, że styl lat 80. został zmodyfikowany i dopasowany do współczesnych wymogów.

Vaccarello był krytykowany w przeszłości za to, że jego styl jest zbyt jednorodny i nie nadaje się do noszenia. Pisząc o jednorodności, mam na myśli prowokacyjny charakter ubrań. Nie na darmo Vaccarello jest protegowanym Donatelli Versace, która lubi jego krótkie bluzki i spódnice. Prawdę mówiąc, która z nas założyłaby na co dzień przezroczystą sukienkę o sylwetce Anji Rubik. Raczej będą to nieliczne wyjątki.

Podczas Paris Fashion Week Vaccarello pokazał projekty, które spodobają się niejednej kobiecie, zwłaszcza płaszcze, kurtki czy marynarki doskonale uzupełnią total look niejednej fashionistki. Dominują czernie i szarości, czasem przeplatane bielą i czerwienią. Dużo skóry, nabijanych ćwieków i podbić z kożuszka. Kontrowersję mogą budzić zaprezentowane krótkie sukienki z trójkątnymi wycięciami lub głębokimi wcięciami. Nie przekroczona jednak została granica dobrego smaku. Projektant zachował balans pomiędzy artystyczną kreacją a użytecznością.