Kiedy Sébastien Meunier został dyrektorem kreatywnym u Ann Demeulemeester w poprzednim sezonie, to podjął się nie lada wyzwania. Myślę, że nie jest łatwo pracować dla Ann, której wizja mody jest tak charakterystyczna i rozpoznawalna. Oglądając kolekcję wiosna lato 2015 podczas Paris Fashion Week, odnalazłam podstawowe elementy, które widziałam już wiele razy u Demeulemeester.

Dekonstrukcja form, zamazanie warstw, dobre krawiectwo. Zmysłowe tekstury, niektóre przezroczyste z delikatnymi nadrukami. Czerń i biel. Właściwie nie można przyczepić się do niczego. Jest tylko małe „ale”... to już było, to jest ta sama i niezmienna od lat propozycja mody à la Ann. Kolekcja wiosna lato 2015 niczym mnie nie zaskoczyła. Przyzwoite, dobrze wykonane projekty i nic więcej.

Jakieś mocne elementy ? Tak, można było odnaleźć. Dobrze wypadły haftowane sukienki i tuniki. Zostały jednak przytłoczone bezsensownymi lejącymi się kawałkami lawendowego szyfonu. Wszystko sprawiało wrażenie podobnego do czegoś. Zabrakło mi autentyczności i oryginalności. Nie odnalazłam niczego autorskiego, pod czym mógłby podpisać się Meunier. Dostrzegłam jedynie dążenie do sprzedaży poprawnej kolekcji, na którą złożyły się sprawdzone wcześniej ubrania.