Wygląda na to, że dom mody postawił sobie za kolejny reklamowy cel zrzucenie prawdziwej bomby. A porządna eksplozja może być zapewniona tylko odpowiednią mieszanką. Niezawodnym przepisem na wybuchowy efekt wydaje się więc połączenie dwójki prawdziwych celebrities, którzy różnią się od siebie praktycznie wszystkim, od płci przez temperament do profilu fanów. 

Kampania zapowiada się efektownie, miejmy nadzieję, że nie pociągnie za sobą żadnych komplikacji w życiu osobistym gwiazd. W końcu kto jak kto, ale Brad Pitt ma świadomość, że praca z Angeliną szybko może zamienić się w coś delikatnie mówiąc nieplanowanego. Póki co, żeby nie dać Bradowi i Victorii powodów do niepokoju, Armani zapewnił, że reklamy owszem będą seksowne, ale jednocześnie taktowne i pozbawione niewygodnych podtekstów. Ile w tym prawdy przekonamy się już niedługo.