Na sezon jesień 2009 / zima 2010 projektantka Anna Molinari, która pracuje dla  Blumarine stworzyła kolekcję opartą na pracach Andiego Warhola.

Leopardzie wzory, jaskrawe kolory i wielokolorowe figury z lat sześćdziesiątych było niesamowicie radosne i optymistyczne. Jeansy, legginsy czy sukienki wszystko na pokazie mody żyło własnym życiem. Modelki z mocno ulizanymi włosami do tyłu, wyglądały jak bohaterki z kolorowych bajek dla dzieci. Miały na każdym palcu pierścionki, na rękach tuziny bransoletek, a na uszach, duże wyraziste kolczyki.

Przyszła zima będzie w modzie podzielona na dwa główne nurty. Kolorowe, jak u  Blumarine oraz Louis Vuitton. Drugim nurtem są czarne stroje, przepełnione tajemniczym pesymizmem, jak u Balenciagi.


Jak będą wyglądały ulice Polskie? Czy Polki pójdą w kierunku jaskrawego, radosnego kiczu czy smutnej, szarej elegancji?!