Podejrzewam, że jako osoba urodzona w gorącym klimacie, instynktownie nie lubię zimy. To pora, kiedy chcę tylko  leżeć pod ciepłym kocem i pić gorącą herbatę. Marzę wtedy o zapadnięciu w głęboki sen, a całą swoją energię skupiam na próbie nie zamarznięcia. W kwestiach mody i stylu uwzględniam w zimie jedynie zasadę – byleby ciepło i wygodnie. To sprawia, że moje zainteresowanie  modą ogranicza się do przeglądania katalogów ze swetrami i „puchówkami”.

Dobrą stroną zimowej pory są natomiast święta i świąteczne dekoracje. Jestem jedną z tych osób, które czekają tylko na koniec halloween, by ujrzeć świąteczne ozdoby, kupują kalendarze adwentowe i liczą godziny do Wigilii. Dlatego zamiast oglądać najnowszą sesję zdjęciową Mario Testino, wolę wyszukiwać śnieżne ozdoby i alternatywy dla choinek. Produktem moich poszukiwań są oryginalne sposoby na udekorowanie choinki, bez jej użycia. Ich zaletą jest zdecydowanie kreatywność i wolność. Nie trzeba się również martwić o sprzątanie uschniętych igieł czy upychanie w szafie olbrzymiego sztucznego drzewka w nowym roku.

Autor: Tina