Miejmy nadzieję, że Alexander Wang zachował to, co najlepsze na koniec, czyli na pokaz Balenciaga, bo szczerze mówiąc jego pokaz podczas New Jork Fashion Week wiosnalato 2014 był nieco nudny i przewidywalny. Nie oczekuję, by Wang nagle zmienił swoją estetykę na zupełne przeciwieństwo, by zaskakiwał, ale tym razem wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać i to tak też się stało.


Alexander Wang zaprezentował niewymuszony styl sexy chic, który jest nadal na czasie, ale sylwetki takie jak szorty-bokserki, płasko krojone koszule i topy widzieliśmy już nie raz. Kolorystyka utrzymana w bieli, szarości i brązowo-ziemnych kolorach w połączeniu z dosyć płaskimi kształtami sprawia, że wszystko wydaje się mdłe.


Kolekcja rzeczywiście zawiera kilka naprawdę dobrych elementów, jak na przykład laserowo wycinana skóra, okrycia, proste sukienki, które krzyczą na kilometr „Wang” i umiejętne wykorzystanie monochromatycznych wzorów. Szkoda że reszta to monotonne, powtarzające się motywy, które sprawiają, że kolekcja jest po prostu słaba.


Autor: Tina