W tym roku obchodzimy 10. rocznicę powstania marki 3.1 Phillip Lim. Jest to doskonała okazja, żeby Lim mógł podsumować swoje dokonania oraz zobrazować istotę rozwijanego brandu. Ostatnia kolekcja pre-fall 2015 pod pewnymi względami była takim popisem najlepszych osiągnięć marki, najważniejszymi hitami, które dominowały na przestrzeni lat. W najnowszej kolekcji 3.1 Phillip Lim jesień 2015 Ready-to-Wear możemy zaobserwować nieco inne podejście. W dalszym ciągu dostrzegamy estetykę właściwą projektantowi, ale zdekonstruowaną i opowiedzianą na nowo.

Kluczowym elementem jesiennej kolekcji było połączenie odzieży sportowej, nieco męskiej w swym wyrazie, z elementami delikatnego  w dotyku futerka i caualowym wyglądem street style. Styl glam rock mieszał się z militarnymi akcentami. Moim numerem jeden jest zestawienie prostej jedwabnej bluzeczki ozdobionej wstawkami z koronki z bojówkami w kolorze khaki.

Zaproponowane sylwetki wydają się trochę nieokreślone, jakby przypadkowe. Ubrania sprawiały wrażenie dynamicznych, co podkreślały uźno założone, zwisające pasy. Pojęcie niezwiązania powtórzone zostało w obszyciach chust, warstwach i asymetrii.

Dodatkowo złudzenie ruchu potęgował postrzępiony denim oraz falujące dzianiny i koronki, które uległy procesowi dezintegracji.

Jedny z najtrudniejszych efektów do osiągnięcia przez projektanta jest spójność kolekcji, ponieważ wymaga ona od niego zachowania żelaznej dyscypliny w projektowaniu, a to nie przychodzi w sposób naturalny. Phillip Lim poradził sobie z tym zadaniem, zachowując zimną krew i dystans do swoich poprzednich prac. Dekontrukcja standardowych, właściwych mu projektów została przeprowadzona konsekwentnie i osiągnęła idealny rezultat.