Sharon Stone powraca po latach nieobecności. Silna, piękna i niesamowicie zmysłowa. Aktorka ciężko pracowała na to, żeby teraz tak dobrze wyglądać. Od 14 lat walczy z tętniakiem mózgu. Kiedy to się stało, miała jedynie 43 lat i była wówczas najmłodszą ofiarą udaru mózgu. Wylew nastąpił u niej podczas joggingu, co przeczyło wszelkim tego typu przypadkom, które zazwyczaj dotykają ludzi prowadzących zły styl życia. Ten niezwykły przypadek nazwano nawet „syndromem Sharon Stone”.

W najnowszym magazynie Harper’s Bazaar Sharon odkrywa swoją duszę przed czytelnikami i wpuszcza ich do swojego świata. Od lekarza usłyszała, że jej mózg krwawi. Wówczas od razu odpowiedziała, że powinna zadzwonić do swojej matki, na co lekarz odpowiedział, że ma rację, ponieważ może niedługo stracić zdolność mówienia. Mama Stone’a przyleciała z Pensylwanii tak szybko, jak tylko mogła, nie zmieniając nawet ogrodniczych spodni.

Aktorka ze szpitala wyszła, utykając, jąkając się i bez umiejętności czytania. Pomyślała sobie wówczas, że jedyne co może zrobić to mozolnie czołgać się po wzgórzu usianym kawałkami rozbitego szkła i z powrotem wskoczyć do pędzącego pociągu, z którego wypadła. Nie poddała się i powoli, krok po kroku odrabiała swoje zadanie. Minęły dwa lata, zanim wewnętrzne wylewy wchłonęły się. Był taki moment, kiedy jej mózg niemal zmieniał swoje położenie i przemieszczał się.

Sharon Stone wyznaje, że po tych wszystkich przejściach, czuje się tak, jakby jej DNA uległo zmianie. Zmienił się nie tylko jej mózg, ale także całe ciało, a nawet alergie pokarmowe. Stała się bardziej inteligentna emocjonalnie. Miesiącami odzyskiwała czucie w lewej nodze i latami powracała do normalności, prowadząc codzienną walkę. Musiała bardzo ciężko pracować, aby odudować inne części umysłu. Dzięki temu stała się silniejsza i bardziej bezpośrednia. Możliwe, że to przeraża niektórych ludzi, ale Sharon nie martwi się tym. Śmieje się, że przecież ma uszkodzony mózg i może sobie pozwolić na takie zachowanie.

Sharon Stone ma teraz 57 lat i wygląda rewelacyjnie. Możemy podziwiać ją w cudownej czarno-białej sesji zdjęciowej kompletnie nagą. Brak ubrania to metafora szczerego wywiadu, który aktorka udzieliła magazynowi Harper’s Bazaar. Sharon nie wstydzi się nagości ani mankamentów swojego ciała, tłumacząc, że o seksualności kobiety nie decydują centymetry. Najważniejsza jest akceptacja siebie i radość życia, czyli pozytywne. Stone po latach choroby emanuje naturalnym ponadczasowym pięknem.