Nie milkną echa medialne na temat śmierci króla popu. Nawet po śmierci nie daje się spokoju i media drążą wszelakie tematy, które są związane z tym tragicznym wydarzeniem.


Wiadomo, że Jackson nadużywał środków przeciwbólowych. W ostatnim czasie stosował podobno nawet silne środki znieczulające. Przesłuchiwanie lekarzy mających styczność z gwiazdorem trwa dalej, a w całym śledztwie pojawiają się coraz to nowe wątki. Ostatnio wzięto pod lupę stomatologów, u których leczył się Michael. To właśnie od nich prawdopodobnie uzyskiwał recepty na środki stosowane wyłącznie przez anestezjologów przy znieczulaniu.


Pewne jest jedno. Przed śmiercią Jacksonowi podano jakiś zastrzyk. Zachodzą podejrzenia, że był to lek rozluźniający o silnym działaniu o nazwie deprivan. Inne źródła donoszą o mieszaninie leków przeciwalergicznych, rozluźniających i przeciwbólowych.


Czy kiedykolwiek dowiemy się, co się stało tak naprawdę? A może dajmy już im spokój, niech Michael Jackson spoczywa w pokoju, a jego rodzina niech żyje spokojnie…