Gwyneth Paltrow, która promowała w sobotę w San Diego film "Iron Man", poprosiła fotografów, aby nie uwieczniali na zdjęciach jej butów na wysokich obcasach.


Aktorka zdradziła, że jest właśnie w trakcie rehabilitacji kolana i fizjoterapeuta zabronił jej chodzić w szpilkach.

Paltrow przeszła niedawno operację stawu, który uległ uszkodzeniu, kiedy spadła ze schodów.

- Nie pokazujcie moich nie-ortopedycznych butów - apelowała. - Dwa tygodnie temu odstawiłam kule, a do wczoraj chodziłam o lasce. Chodzę na fizjoterapię i naprawdę nie powinnam mieć na sobie tych butów.

Obraz "Iron Man", w którym Paltrow wystąpiła u boku Roberta Downeya Juniora, wymagał od aktorki doskonałej kondycji fizycznej. Przed wypadkiem gwiazda trenowała bardzo intensywnie, aby przygotować się do roli. Było to dla niej tym trudniejsze, że miała za sobą dopiero co zakończoną ciążę.

- Byłam po urodzeniu dziecka w koszmarnej kondycji - wspomina. - Więc musiałam pracować bardzo, bardzo ciężko. Miałam niewiarygodnego trenera, z którym spotykałam się dwa razy dziennie. Tańczyłam dla poprawienia wydolności serca i czułam się jak skończony głupek. Ale wróciłam do formy.

Film "Iron Man" trafi na ekrany kin 2 maja 2008 roku.