Kendall Jenner w ciągu ostatniego roku była rozchwytywana i zwracała na siebie uwagę znaczących postaci ze świata mody. Ostatnimi czasy 18-latka nie ma jednak dobrej passy. Zaczęło się od tego, że podczas pokazów została niemiło potraktowana przez swoje mniej znane koleżanki. Modelki robiły sobie niewybredne żarty i gasiły papierosy w jej napojach. Głośno protestowały też, że Kendall otrzymała pracę przez swoje nazwisko i znajomości oraz oczekuje specjalnego traktowania za kulisami, co negatywnie wpływa na ich pracę.

Później przyszedł kolejny cios. Australijski magazyn dla nastolatek Famous zamieścił zdjęcie Kendall Jenner na okładce z wymownie brzmiącym tytułem, że „jest za gruba”. Prezentowane zdjęcia Kendall z pokazu kolekcji Tommy Hilfiger wyglądają na chałupniczo przerobione przy pomocy Photoshopa. Na nogach modelki widnieje gruby cellulit. W artykule podano również informację, że są naciski ze strony projektantów na Kendall o to, by zgubiła około 17 funtów nadwagi, w przeciwnym wypadku nie będzie miała nowych zleceń.

Muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem tej nagonki na sławną modelkę. Oglądałam jej pokazy podczas New York Fashion Week, kiedy prezentowała na wybiegach kolekcje Diane Von Furstenberg, Donna Karran i Tommy Hilfiger. Wszędzie wyglądała fantastycznie. Rozumiem, że konkurencja w każdym zawodzie może być mało przyjemna, ale w tym przypadku posunęła się ona za daleko, a właściwie sięgnęła bruku.