Nierówność płci jest gorącym tematem podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. Organizatorzy jednak pozostają przy swoich sztywnych zasadach i nakazują paniom podczas premier noszenie wyłącznie wieczorowych sukien i wysokich obcasów. Nawet względy medyczne nie pozwalają na odstępstwa, a zasady skrupulatnie sprawdza ochrona. Powstał w związku z tym medialny szum, kiedy magazyn „Screen International” podał, że kilka pań nie wpuszczono na premierę filmu „Carol”, ponieważ miały na sobie buty na zbyt niskich obcasach.

Rzecznik festiwalu skomentował oburzenie gwiazd lakonicznym stwierdzeniem, że polityka imprezy jest niezmienna od lat i organizatorzy nie będą ulegali zmiennym modom. Swoją drogą, należy pochwalić ich chociaż za konsekwencję. Ciekawe tylko, jak zareagują, kiedy panie zbuntują się następnym razem i tłumnie zbojkotują Cannes. Zrobiła to już poniekąd aktorka Emily Blunt, dając wyraz swemu „wielkiemu rozczarowaniu”. Natomiast Denis Villeneuve, reżyser filmu „Sicario” zażartował, że może zastąpić którąś z pań i pojawić się na premierze na wysokich obcasach w towarzystwie aktorów Benicio del Toro i Josha Brolina. Zaczyna robić się ciekawie...