Ukarana przez bogów Frytka wtacza pod górę jacuzzi. Gdy jest blisko szczytu i wydaje się, że praca skończona, nagle jacuzzi stacza się i Frytka musi od nowa podjąć ogromny wysiłek.Z nadzieją przychodzi do Frytki Albert Camus, który w kultowym eseju Mity Syzyfa podpowiada jak pokonać los.

Od czasu łazienkowego skandalu upłynęło siedem lat. Przez ten okres Frytka bez chwili odpoczynku i w ogromnym mozole zmienia swój wizerunek. Wprowadza korekty od strony fizyczne i duchowej. Edukuje się, dba o swój fashion look, przywdziewa zbroje Joanny d’Arc walcząc z Pudelkiem. Dlaczego zatem jej się nie udaję? Dlaczego ludzie wciąż pamiętają bąbelki masujące nagie ciało? Czy pierwsze wrażenie jest najważniejsze? Czy jest jak niespieralna plama, którą trzeba zakrywać dłonią lub torbą, gdy nie ma się szans na przebranie? Czy może sposób w jakim Frytka walczy z niechlubną przeszłością jest zły? Czy strzałem w dziesiątkę było by bezlitosne wyśmianie samej siebie? Czy stać ją na taki dystans?

Na przykład na wzięcie udziału w spocie reklamującym wanny z hydromasażem. Wyobraźcie sobie ją w białej pianie. Z wydętymi ustami, szepczącą uwodzicielsko: „Jacuzzi - tylko tutaj mogę być sobą.” Nogi Frytki są silne. Wyrobiła mięsnie podczas medialnej wspinaczki. Pchając jacuzzi wychlapała po drodze wodę z Kenem. Pozostał przy niej symbol.

Show biznesowym Syzyfem mogła by być też Doda. Lecz ona w przeciwieństwie do Frytki, swoje wady nazywa zaletami. Wpadki, zamierzonymi skandalami. Jeśli ktoś woła za nią plastikowa lala, wstawia implanty powiększające biust.Jeśli ktoś woła za nią lodziara, reklamuje lody.

Przekleństwem Frytki jest brak konkretnego talentu. Nie jest wokalistką, pisarką. Próbuje być aktorką i dziennikarką. W tych zmaganiach jest bardzo ludzka. Rozczulająca atletka skacząca pod poprzeczką. Gdyby istniał odpowiednik para olimpiady w show biznesie, Frytka była by złotą medalistką. Francuski egzystencjalista doradza pogardę. W przypadku Frytki mógłby to być właśnie śmiech. Bo komu chce się drwić z kogoś, kto drwi z samego siebie?

„Wtaczam bezustannie jacuzzi, ale robie to na moich zasadach. Jestem świadoma swojego losu i potrafię z niego kpić.” – mogła by rzucić to w twarz kąsającym przeciwnikom. Mam nadzieję, że z każdą wycieczką góra - dół Frytka nie zyskuje tylko siłę , ale też rozum. Choć jak pokazują ostanie sukcesy Pudziana, Polacy kochają siłaczy, więc masz szanse Frytko.