Tom Cruise i Katie Holmes "pocałowali klamkę" drzwi jednego z francuskich klubów nocnych.

Słynna para nie kryła zdumienia, gdy bramkarz odmówił im wstępu na obleganą przez gwiazdy imprezę w hotelu Byblos w St. Tropez. Powodem było przepełnienie lokalu.

- Nie mogliśmy wpuścić kolejnych osób, kimkolwiek by one nie były - tłumaczy przedstawicielka hotelu. - Taka ilość ludzi mogłaby być niebezpieczna.

Większe szczęście miał m.in. Sean Combs, czyli Diddy, któremu udało się dostać na imprezę.

9 listopada tego roku na ekrany kin trafi film "Lions For Lambs" z Tomem Cruise'em w jednej z głównych ról.