Twierdzą, że mogą sprawić, by Amy znów się śmiała i  była radosna jak za dawnych czasów. Winehouse ostatnio dostała nawet tajemniczy telefon od Centrum Scentologicznego w Los Angeles. Powiedzieli piosenkarce, że są w stanie jej pomóc, wyleczyć z nałogu narkotykowego za pomocą specjalnego programu. Centrum obiecał jej również, że wcale nie musi wyjeżdzać do kliniki odwykowej, by móc się leczyć. Cały pomysł bardzo się spodobał Amy. Jej mąż Blake niedługo wychodzi z więzienia więc cieszy się, że leczenie odbywało by się na miejscu.
Program jest trójstopniowy. Przez pierwszy okres 'Wino' musi tylko brać tuzin witamin. Drugi to dieta „detoks” oraz sauny. Ostatni poziom nie jest do końca znany mediom. Ma on coć wspólnego z oczyszczeniem ostatecznym duszy i ciała.

Hmmm...ja jednak myślę, że ten trzeci stopień to oddanie całego konta bankowego Centrum. Ale oczywiście tylko w dobrej intencji. W końcu Amy nie będzie stać na narkotyki. Zresztą będzie całkowicie „oczyszczona”. W każdym rozumieniu tego słowa, a Tom wyprodukuje sobie nowy „fantastyczny” film!