Gwiazdy się nie odkrywa, gwiazdy się teraz wymyśla i wysyła na szkolenie do stylistów.
Niech nauczą się co założyć, żeby zwrócić uwagę reżyserów i paparazzich. Czołówka stylistów Hollywood to same kobiety, równie sławne jak ich klientki.

Andrea Lieberman - specjalista od trudnych przypadków, potrafi przekonać do ubrań nawet ekshibicjonistów. Drapieżny wizerunek Gwen Stefani i złagodzony Drew Barrymore to właśnie jej zasługa. Jednak najbardziej umęczyła się z Jennifer Lopez. We współpracy z Estee Stanley Lieberman stara się teraz spacyfikować Nicole Richie.


Rachel Zoe - potrafi zrobić coś z niczego: wmówiła światu, że Paris Hilton jest sexy, a Nicole Richie ma styl. Zanim zaczęła ubierać Keirę Knightley, czy Cameron Diaz wysłała je najpierw na dietę i solarium. Gwiazdy jednak bywają niewdzięczne. Richie zrezygnowała z usług 35 letniej Zoe w listopadzie ubiegłego roku. Na zakończenie pracy i przyjaźni puściła plotkę, że Zoe to żadna stylistka tylko zwykła dilerka narkotyków. Podobno zmuszała Nicole do brania Clenbuterolu, po którym drastycznie schudła. Całkiem możliwe, bo Clenbuterol to środek dla koni przepisywany przez weterynarzy w przypadku astmy.

Patricia Field - myli się bardzo ten, kto przypuszcza, że najbardziej wpływowa ze stylistek w Nowym Jorku (co sprowadza się do stwierdzenia: „najbardziej wpływowa stylistka na świecie”) ubiera się w dyskretne beże od Armaniego i kaszmirowe sweterki od Hermesa. Styl Patricii Field – autorki kostiumów do serialu „Seks w wielkim mieście” oraz filmu „Diabeł ubiera się u Prady” – można określić jako egzotyczny i odważny.

Jeżeli stylistki nie karzą Ci głodować i brać dziwacznych leków to są TrendzIN!