Nowa edycja W Magazine szokuje promowaniem dekadencji i hedonizmu. Główną bohaterką łamiących kolejne kulturowe tabu zdjęć jest dawna gwiazda seriali dla dziewcząt i ikona kultury masowej. To Miley Cyrus, która eksploruje kolejne obszary erotyzmu, przekraczając nowe, niedostępne wcześniej dla siebie granice. Aktualne oblicze celebrytki to hedonistyczna homoseksualistka. Miley promuje nie tylko siebie, ale również partnerkę. Jej lesbijski związek przestaje być tajemnicą. Cyrus zdaje się krzyczeć o swojej tożsamości seksualnej, ostentacyjnie promując swoją dziewczynę. Dodajmy, że drugą połową gwiazdy serialu Hannah Montana jest Stella Maxwell.

Rozerotyzowane, duszne, błyszczące blichtrem lat 80 zdjęcia przynoszą na myśl fin de siecle. Seksualność staje się swoistą obsesją, a kultowa i nieco zagubiona Miley egzemplifikacją współczesnej kobiecości. Rozhisteryzowane, narkotyczne i perwersyjne fotografie to krzyk rozpaczy, który rozkazuje, nam współczesnym przewartościować sferę seksualności i wartości. W Magazine jak zwykle szokuje, nadgryzając tabu kultury zachodniej i pozytywnie zaskakuje artystyczną wartością prezentowanych fotografii. Czy Miley Cyrus świadomie kreuje swój wizerunek ? Czy jest to swoisty Taniec Świętego Wita i akt rozpaczy ? Prosimy o komentarze i zachęcamy do dyskusji.