Czy tylko nam się wydaje, ze każda kolejna impreza na czerwonym dywanie w 2015 odkrywa coraz więcej. Gwiazdy systematycznie pokazują swoje ciała, jakby wprowadzały w życie zasadę „nie noszę przecież żadnych ubrań”. Trend na „nagie sukienki” narasta, a jego apogeum nastąpiło podczas tegorocznej Met Gali. Panie Beyonce, Kim Kardashian, Jennifer Lopez i Joan Smalls przybyły na imprezę, ubrane jedynie w sukienki z siateczki, ze strategicznie rozmieszczonymi cekinami.

Prognozowaliśmy, że podczas gali MTV Video Music Awards 2015 będzie podobnie, zwłaszcza że gospodynią imprezy okazała się Miley Cyrus, „królowa sutków”. Oczywiście, mieliśmy rację. Co prawda, odnaleźliśmy kilka konserwatywnych stylizacji, ale zdecydowana większość uczestniczek w mniejszym lub większym stopniu była rozebrana. Królowały przezroczyste kreacje haute couture, sukienki z siatki i mini sukienki, nie zakrywające zbyt wiele.

Zacznijmy od FKA Twings, która wystąpiła w czarnej kreacji Atelier Versace. Góra to gorset w czystej postaci, połączony z przezroczystą, tiulową spódnicą. Buduarowa stylizacja, idealnie pasująca do sypialni. Sądziłam, że trend na frędzle powoli przemija. Jakież było moje zdziwienie, kiedy obejrzałam galę. Ciara w Alexandre Vauthier Couture wyglądała jak jeden wielki frędzel. Trochę lepiej zaprezentowała się Chrissy Teigen w sukni Marchesa, w której można było jedynie odnaleźć nawiązania do frędzli.

Podczas tegorocznej gali MTV VMA nie mogło zabraknąć syreniego śpiewu, a także sukienek w tym stylu. Nicki Minaj jest tego wzorcowym przykładem w sukni Vera Wang z konsekwentnie wyeksponowanym biustem i pępkiem. A przecież można zachować klasę i dobry gust tak jak Lily Aldridge, ubrana w elegancką kreację Alexandre Vauthier Couture. Podobnie stylowo wypadła Emily Ratajkowski w jesiennej kolekcji Altuzarra.

Żadna z gwiazd nie dorównała jednak tym razem stylizacjom Miley Cyrus, która zaprezentowała cały wachlarz strojów, które z ubraniami nie mają wiele wspólnego.