Paris Hilton zachowywała się niczym małpka huśtając po rurkach w celu skupienia na sobie uwagi. Gwiazda tym razem bawiła w berlińskim klubie Maxx.

Impreza odbyła się w środowy wieczór. Europejska wizyta Hiltonówny łączy się z promocją włoskiego szampana w puszce, który firmuje Paris. Nie sądzę żebyście tak łatwo jak kultowa gwiazda Hollywood skusili się na byle wino musujące z puszki. Dla Paris wątpliwa jakość alkoholu nie stanowiła problemu. Skakała po berlińskim klubie niczym małpka eksponując swoją bieliznę (O ile to była bielizna !?)Kolejną PR-owo pożądaną aktywnością gwiazdy było wsparcie ruchu „Go green”. Hiltonówna stwierdziła, że zmieniła już wszystkie żarówki w domu na energooszczędne i porzuca swoje paliwożerne supersamochody na rzecz ekologicznej hybrydy. Jej zdaniem takie drobne elementy mogą w istotny sposób poprawić jakość naszego życia. Nie rozumiemy zatroskania Paris. Przecież żarówka w jej głowie już dawno zgasła...