Paris Hilton obwinia swojego rzecznika prasowego Elliota Mintz'a, za to że przez niego prowadziła samochód po spożyciu alkoholu. Elliot nawet zeznał to samo w sądzie, ale sędzia uznał tą całą ?ceremonię? za śmieszną i bezużyteczną. Tak więc Paris spędzi zasądzone 45 dni w celi 3,5 na 2,5 metra. Ciekawe co Elloit teraz zrobi? Na zasiłek pewnie nie pójdzie, bo przy Hiltównie nieźle zarobił i będzie miał z czego żyć.

I Paris, i Mintz sądzą, że werdykt nie był sprawiedliwy. Dziedziczka w ogrodzie swojego domu zwierzyła się fotoreporterom mówiąc: - Powiedziałam wczoraj prawdę. Myślę, że potraktowano mnie źle i niesprawiedliwie. To było okropne. Kathy Hilton podziela zdanie córki: - To wszystko jest obrzydliwe, szkoda tylko pieniędzy podatników. To jest jakiś żart.

A nam nie szkoda tych pieniędzy na proces i miskę więziennej zupy dla Paris. I to nie tylko dlatego, że będą to pieniadzę amerykańskich podatników.