Paris Hilton wydała odezwę przez swojego nowego prawnika, Richarda Huttona. Jest to wiekopomne dzieło: apel do wszystkich ludzi dobrej i złej woli na obu półkulach Ziemi.

Oto próbka dla trendz, czyli bajeczka, fragmenty wybrane, po stylistycznym retuszu:

"Po zaznajomieniu się z relacjami w mediach z mojego procesu czuję, że powinnam zmienić sposób swojego myślenia.

Zrozumiałam jakie niebezpieczeństwo niesie jazda pod wpływem alkoholu. Nie mogłam bym spojrzeć sobie w oczy, jeśli komuś stała by się jakakolwiek krzywda. Dla jasności ? nikt nie powinnien prowadzić po pijanemu. Jestem gotowa ponieść konsekwencje. Nikt nie jest ponad prawem. Ja na pewno nie jestem. Nie chcę być traktowana łagodniej od innych. Mam też nadzieję, że nie będę traktowana gorzej niż inni?.

Paris zapewne w ogóle nie napisała, ani nawet nie przeczytała tekstu podpisanego jej nazwiskiem. Zresztą sama mówiła kilka dni temu w sądzie: ?Ja nie czytam dokumentów, ja je podpisuje?.

O jej wizerunek zapewne dbają teraz specjaliści od PR i chyba najlepszą rzeczą, jaką może teraz zrobić Hiltówna, to wykorzystać sytuację by siedzieć cicho. W tym czasie ktoś będzie pisał kolejne apele o trzeźwość i obietnice poprawy w jej imieniu. A po odsiadce może trafi się kontrakt w jakiejś kampanii społecznej na rzecz trzeźwości?