Jennifer Aniston opuściła salon fryzjerski w Beverly Hills dbając o to aby paparazzi zrobili jej zdjęcie na którym widać wodę Smart Water. Jak wiemy nic nie działa tak jak PR. Firma płaci krocie aktorce za prezentowanie się w towarzystwie ich napoju.

Najciekawsze jest to że Jenny była w salonie fryzur, ale po wyjściu na jej głowie nie zaobserwowaliśmy żadnych zmian. Może romans z fryzjerką ? Wracając do jej włosów... nadal są obleśne, przydługawe, proste. Możemy obserwować te same blond refleksy które widniały na jej włosach 20 lat temu... A może 15 ? Sama nie pamiętam.

Jenny wszyscy wiedzą że jesteś taka wspaniała. Zrób nam przyjemność. Skróć fryzurę o 10 cm ;)