W trzy lata po zakończeniu serialu "Seks w wielkim mieście", Sarah Jessica Parker przygotowuje się do powrotu do roli Carrie Bradshaw w długometrażowej produkcji.


Aktorka przyznaje, że z dnia na dzień ma coraz mniej wspólnego z filmową bohaterką. Jej podstawowy problem związany jest z faktem, że odzwyczaiła się od chodzenia w szpilkach.

- Kiedyś spędzałam 18 do 20 godzin dziennie na obcasach - wspomina Parker. - Teraz chodzę w szpilkach znacznie mniej i pierwsze słowa, które przychodzą mi do głowy, gdy o nich myślę, to "Auuu!". Chodząc i tańcząc na obcasach zniszczyłam sobie ciało. Mam dzięki nim skasowane kolana.

Gwiazda utrzymuje również, że pije znacznie mniej niż lubująca się w mocnych drinkach Carrie.

- Nie piję prawie wcale - zapewnia. - Zwykle to ja jestem kierowcą. Lubię dobre Cabernet, ale nigdy nie piję drinków. Kiedy bywam w barach, często stawiane są przede mną Cosmopolitany. Wtedy zawsze myślę, "Boże, gdyby przelali mi to do butelki, mogłabym wyczyścić tyle rzeczy w mieszkaniu!"