Kabbalah Centre, uważane w Stanach Zjednoczonych za groźną sektę, zawitało do Polski i jako Fundacja Centrum Kabały czerpie z „dobrych" wzorów: „łapie" gwiazdę, która czerwone nitki pokazuje w telewizji, czasopismach i na koncertach. Na haczyk „niuejdżowej" duchowości dają się nabrać naiwni, a interes się kręci.

Maryla Rodowicz nie kryje się z tym, że ma coś wspólnego z kabałą, ale już Otylia Jędrzejczak, u której czerwoną nitkę zauważyli wszyscy z okazji pierwszej po wypadku konferencji prasowej, twierdzi, że to tylko prezent od koleżanki.

W czasie szalu na wszelkiego rodzaju bransoletki należałoby jednak odróżnić, które z nich związane są z akcjami charytatywnymi, a które są znakiem podpisania się pod bardzo konkretną i niebezpieczną pseudoduchowością. Moda, która zaczęła się w Hollywood, zatacza coraz większe kręgi, a mechanizm jest prosty. Dzisiaj autorytetem cieszą się ludzie z tzw. branży, z których ust spija się wszelkie życiowe mądrości, by stosować je w swoim życiu. Lista tych sław w Kabbalah Centre jest długa, oprócz Madonny należą do niego m.in. tacy piosenkarze, jak: Christina Aguilera, Mick Jagger, Britney Spears czy Barbara Streisand oraz aktorzy: Winona Ryder, Elizabeth Taylor czy Demi Moore. Oprócz tego, że są bardzo sławni i mają duży medialny wpływ na zwykłych ludzi (oraz inne gwiazdy), są także posiadaczami grubych portfeli. Dzięki na przykład Madonnie Kabbalah Centre wzbogaciło się o co najmniej kilkanaście milionów funtów, a niektórzy uważają, że jej pomoc materialna jest niewymierna, bo oprócz tego, że kupuje dla centrum nieruchomości, to przecież ubiera się w t-shirty reklamujące przedsiębiorstwo Philipa Berga.