Istnieją tylko trzy powody, dla których gwiazdy pojawiają się na MTV Movie Awards. Promują konkretną markę, wiedzą, że otrzymają nagrodę lub goszczą wcześniej w jednym z reality show w MTV. Sama natomiast impreza nie ma już tak na prawdę większego znaczenia. No, może z wyjątkiem błękitnego dywanu, na którym należy zostać zauważonym i sfotografowanym, a gdzie w tym roku królowały szalone, dzikie wzory, co stanowiło jednak miłą odmianę po klasycznych i czasem nudnych kreacjach na czerwonym dywanie.

Bella Thorne i Anna Camp Oboje zdecydowały się na skomplikowane, ale ładne sukienki Peter Pilotto. B. Jordan poszedł w czerwono-czarną kratę, co wypadło nawet ciekawie, ponieważ mocnego wzoru nie przytłoczyły zbędne dodatki. Niesamowicie dziewczęco i lekko wyglądała Holland Roden w białej sukience w czarne kwiaty. Odważne rozcięcie z przodu i szerokie rękawy idealnie współgrały z prostym, szkolnym kołnierzykiem i cienkim paskiem. Victoria Justice w Versace to przykład doskonałej gry kolorem i wzorem z delikatnym połyskiem.

Można było także zaobserwować wyjątki od odważnych printów, wśród których prym wiodły Scarlett Johansson w bladoróżowym kombinezonie Zuhair Murad, Cara Delevingne w oryginalnej kreacji Reem Acra i Jennifer Lopez w klasycznym komplecie Versace.

No cóż, MTV Movie Awards rządzi się swoimi prawami i można na niej zaszaleć, wybierając śmiałe stylizacje i nie zawsze znane, ale odważne marki.