George Michael pragnie aby ludzie przestali go nienawidzieć. Jego zdaniem ta emocja rodzi się z zazdrości otoczenia wobec jego życia.

Jak powiedział piosenkarz ?Myślę, że reprezentuję zupełnie inny styl życia. Dorastałem wśród ludzi, którzy myślą, że sex, narkotyki i rock n' roll to norma.  I taki styl życia można pogodzić z rozwojem rodziny. Pokolenie lat 80-tych doszło do wniosku że rock'n'rollowy styl życia jest nie do pogodzenia z wartościami które budują rodzinę?.

W kolejnym zdaniu piosenkarz mówi: ?Nie chcę mieć żadnych dzieci. Nie chcę czuć się za nikogo odpowiedzialny. Jestem gejem, palę trawkę i robię dokładnie to, na co mam ochotę. Prezentuję ideał, z którym każdy musiał sie pożegnać zakładając rodzinę. W szczególności dotyczy to mężczyzn.?

George, prawdziwy intelektualista z ciebie. Zastanawia nas twoje stanowisko, które wyklucza gejowski styl życia z utrzymywaniem rodziny i wychowywaniem dzieci. Jesteś na przeciwnym biegunie niż to co wykrzykuje w mediach środowisko gay. Cóż za odwaga.

Wiesz co Micky a tak wogóle to chcę ci powiedzieć że tak naprawdę wszyscy ci zazdrościmy ! Czego ? Tego, że zasypiasz nałogowo za kierownicą, puszczasz się w londyńskich krzakach z bezdomnymi, ćpasz ile się da ! Wiesz co stary, zmień dilera. Obecny nie dostarcza ci chyba towaru dobrej jakości !