Odkąd sięgam pamięcią, wizerunek Agnieszki Chylińskiej kojarzył mi się z jednym z najbardziej awangardowych i oryginalnych w Polsce. Ta ekstrawagancka, szalona, a także niejednokrotnie bezczelna i wyszczekana wokalistka, poza znakomitymi rockowymi piosenkami powszechnie kojarzy się także ze słynnym: „Nauczyciele fuck off! Nienawidzę was!”, które wypowiedziała w 1997 roku podczas odbierania statuetki Fryderyka. Wiele osób, szczególnie należących do grona pedagogicznego, mogło się wówczas poczuć dotkniętym lub wręcz oburzonym. Inni natomiast, nabrali dystansu i potraktowali to jako kolejny, gwałtowny wybryk tej zbuntowanej dziewczyny.
Dziewczyny? Otóż wydaje mi się, że określenie „dziewczyna”, a tym bardziej zbuntowana przestało już jakiś czas temu do Agnieszki Chylińskiej pasować? A czemu? Bo niczym brzydkie kaczątko przeistoczyła się ona w kobietę. Jedynym śladem, przypominającym o jej bujnym życiu są tatuaże na ciele. Wraz z radykalną zmianą Agnieszki jako kobiety, zmienił się także jej wizerunek artystyczny i to nie tylko dla potrzeb programu „Mam Talent”, ale też w celach promocyjnych najnowszej, jakże odmiennej od poprzednich, płyty. Wokalistka wciąż lubi szokować, szczególnie swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami, tym niemniej jednak jej osobowość tak w życiu, jak i na scenie, robi wrażenie o wiele bardziej dojrzałej oraz świadomej.

W latach dziewięćdziesiątych piosenkarka daleka była od jakichkolwiek kobiecych kanonów urody. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że była typem chłopczycy i to w łamiącym wszelkie normy obyczajowe wydaniu. Warto tu także przypomnieć, że piosenkarka skorygowała sobie swego czasu szczelinę w uzębieniu, którą z upodobaniem zaczęły naśladować głupiutkie nastolatki. Wcale nie uważała jej bowiem za swój atut. 
W 2002 roku Agnieszka Chylińska, jeszcze w ramach zespołu O.N.A., została nagrodzona Paszportem Polityki za swój „drapieżny” i niebanalny głos. Z kolei w roku 2003 z uwagi, jak oficjalnie twierdzono, na niemożliwe do pogodzenia rozbieżności artystyczne zespół się rozpadł. Wówczas to właśnie artystka postanowiła założyć swój własny zespół sygnowany nazwiskiem Chylińska i wydać debiutancką płytę, którą promował singiel „Winna”.

Najnowszy singiel Agnieszki Chylińskiej zatytułowany „Nie mogę cię zapomnieć”, pochodzący z płyty „Modern Rocking” wzbudził ostatnio nie małą sensację, zwłaszcza wśród jej dotychczasowych fanów. Podobnie z resztą jak dotychczasowa zmiana wizerunku. Tym razem jednak nie poprzez jeszcze ostrzejsze brzmienia rockowe, ale wręcz całkowitą metamorfozę muzyczną. Piosenka ta jest bowiem utrzymana w konwencji... tzw. dance! Na teledysku natomiast, skąd inąd inspirowanym sceną taneczną z filmu Flashdance, widać wyraźnie, że wokalistka odkrywa na nowo nie tylko siebie, ale też swoją kobiecość oraz seksualność