Matt Damon twierdzi, że rola Jasona Bourne'a uratowała jego karierę.

Jeszcze kilka lat temu aktor obawiał się, że występy w nieudanych projektach "Rącze konie" i "Nazywał się Bagger Vance" przekreślą jego szanse na udział w wielkich produkcjach filmowych. Tymczasem, twórcy serii o szpiegu Jasonie Bournie otworzyli mu drzwi do sukcesu.

- Jason Bourne uratował mi życie - twierdzi Damon. - W 2001 roku, kiedy "Tożsamość Bourne'a" wchodziła do kin, grałem na deskach londyńskiego West Endu. Od sześciu miesięcy nie dostałem żadnej propozycji roli, bo wcześniej zaliczyłem udział w kiepskich filmach. Po premierze "Tożsamości Bourne'a" zaoferowano mi nagle około trzydziestu ról.

Najnowsza część przygód szpiega, "Ultimatum Bourne'a", zawita do polskich kin 7 września.