Ostatnio Warszawa huczy o wzlotach i upadkach w związku Małgosi Kożuchowskiej i Bartłomieja Wróblewskiego. Aktorka zdecydowała się na radykalny ruch. Postanowiła zaadoptować dziecko. Nie, jak to jest ostatnio w modzie dziecko pochodzące z jednego z Państw Trzeciego Świata, ale banalnie, z rodzimej Polski.

Dziecko dzieckiem. Popieramy. Jesteśmy za i wogóle. Ale szczerze mówiąc bardziej interesuje nas zmiana wizerunku polskiej celebrity. Czarna peruka dokonała rewolucji. Małgosia założyła ją na planie nowych odcinków słynnego TVN-owskiego serialu Niania. Poczuła się ewidentnie jak Angelina Jolie. Ta sama wibracja, zblaz, prestiż... Ciekawe kiedy Małgosia zdecyduje się na powiększenie ust...

Dla wielu osób (łącznie z naszym redakcyjnym kolegą Tomkiem Jacykówem), Kożuchowska to ikona mody. Dla mnie to przerażające. Jak bardzo media potrafią wykreować tak bezbarwne postaci jak Małgosia. Jej nienaturalna, żenująca słodkość. Fatalne role. I to M jak Miłość, które jest totalną porażką. Czy nie wkurzają Was jej podwinięte usteczka ? Kożuchowska jest po prostu żałosna. Polska nie lubi wyrazistych postaci. To kraj w których Bracia Mroczkowie i Kożuchowska stoją na piedestale. To kraj nijakości. TrendzOut dla Kożuchowskiej, Mroczków i całej Polskiej szarzyzny !!! TrendzOut Polsko !!!

Wracając do Małgosi. Mieszanka subtelnej Gwyneth Paltrow i kolekcjonerki dzieci Angeliny Jolie... Jeszcze raz TOTALNE TRENDZ OUT !!!