Madonna to dziś dla wielu nie tylko ikona popkultury, lecz także zdrowego stylu życia. Wiele osób śmieje się z jej obsesji na punkcie żywienia,a jednak to ona wygląda jak 20-latka, mając 51 lat. Piosenkarka ma ciało i kondycję młodej kobiety, która nie jedna pani mogłaby pozazdrościć. Od kilku lat stosuje dietę makrobiotyczną. Artystka jada głównie produkty bogate w węglowodany złożone i błonnik, za to z małą zawartością tłuszczu. Jej tradycyjny posiłek to fasola z ryżem, bowiem każdy jej posiłek zawiera 60 procent roślin zbożowych, jak brązowy ryż, jęczmień, owies, kukurydza czy gryka, 30 procent warzyw, 10 procent roślin strączkowych, jak fasola, soja czy soczewica. Madonna w ogóle nie je mięsa, jaja, nabiału, pomidorów, ziemniaków, już nie wspominając o żywności z dodatkiem polepszaczy. Nawet w wyjątkowe okazje, piosenkarka nie pozwala sobie na złamane diety.

Jednak nowy mężczyzna w jej życiu, Jesus spowodował, że piosenkarka zaczęła gotować dla nich makarony. Jak widać Madonna się rozkochała w włoskim jedzeniu, bowiem została przyłapana wczoraj, jak wręcz pożerała pizzę w Nowym Jorku. Gdyby zobaczyć Dodę wcinającą pizzę, oczywiście to żadna sensacja, wręcz normalka, jednak Madonnę przyłapać na takim „gwałcie na diecie makriobiotycznej” to nie lada sensacja. Piosenkarka rzadko jada poza domem, dlatego zrobienie zdjęcia podczas posiłku zawsze graniczyło z cudem!

Teraz już wiemy dlaczego. Wystarczyła jedna pizza, jeden gryz grzechu, żeby się dowiedzieć, że Madonna ma wielkie, czarne plomby w zębach. Czy to już jest jej koniec?! Pizza, plomby, zaraz się okaże, że jeszcze lubi słodycze?! Koniec świata