Nawet Madonna, która by się wydawała, że oprócz kabbalach ma wszystko gdzieś zaczeła bardzo akatkować partię Johna McCaina. Najpierw porównawała go do Hitlera, a teraz Sarahę Palin. Piosenkarka na swoim koncercie zaczeła wyjrzykiwać, że Sarah jest bardzo niemile widziana na jej występie oraz imprezie, a najlepiej gdyby znikneła z jej ulic (jakich?). Gwiazdorka posuwa się jeszcze dalej i zaczynać obrzucać vice prezydenta wyzwiskami oraz sloganami „daj jej kopa w dupe”. Na koniec dodaje, że tak naprawdę to nic prywatnego i kocha jej duszę. Jednak te ostatnie teksty były z dużą ironią, szczególnie znaną dla Madonny.
Media były zbulwersowane tym wystąpieniem. Jednak ona tłumaczyła się, że w końcu ona jest z partii demokratów, a Pallin jest z republikanów!
Madonna zawsze lubiała nas szokować, więc nie jesteśmy jakoś bardzo zdziwieni jej występkiem. Jednak myślę, że osobie po 50 nie wypada już tak krzyczeć, jeszcze jej zaraz botoks strzeli.