Lupita Nyong'o, laureatka Oskara, 32-letnia aktorka urodzona w Meksyku pojawi się na okładce styczniowego wydania magazynu Elle UK.

Gwiazda kenijskiego pochodzenia pomimo olbrzymiego sukcesu sprawia wrażenie „normalnej” dziewczyny, trochę zakłopotanej szumem, jaki powstał wokół jej osoby.

Lupita za każdym razem, kiedy pojawia się na czerwonym dywanie, jest miło przyjmowana i pozytywnie oceniana. Dobór kreacji przez gwiazdę jest zawsze nienaganny i okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Ne tak dawno nikt nie wróżył kariery aktorce. Mówiono, że jest „zbyt czarna” jak na Hollywood. Dziewczyna wierzyła mimo wszystko, że intelekt i talent pomogą  jej w osiągnięciu celu.

W brytyjskim Elle w wydaniu styczniowym Lupita Nyong'o opowiada o swojej najnowszej roli w „Gwiezdnych Wojnach – Część VII”. „Możliwość grania CGI jest dla mnie całkowicie nowym doświadczeniem. Rola nie brała pod uwagę moich uwarunkowań fizycznych. Raz byłam mniejsza, raz większa”.

Aktorka w wywiadzie opowiada o dyskryminacji rasowej, która jej zdaniem pojawia się często w mediach. Ciemnoskóre kobiety nie należą do „zachodniego kanonu piękna, który wpływa na postrzeganie piękna na całym świecie”. „W Meksyku, w czasie mojego dzieciństwa, ludzie zatrzymywali mnie i robili sobie ze mną zdjęcia, tylko dlatego, że jestem czarna. To było trudne doświadczenie, kiedy jako młoda osoba szukałam własnego ja i próbowałam wytyczyć własną drogę. Byłam wtedy załamana”.

Lupita Nyong'o jest wyjątkowo świadomą aktorką. „Sława to nie jest coś dane raz na zawsze. Raz osiągamy szczyt kariery, a następnym razem dno. Dlatego bardzo rozważnie i spokojnie decyduję się na to, z kim, co i jak zagram”.