Któż z nas przypuszczałby, że Lily Aldridge może przypominać ikonę z lat 70., Jane Birkin? Wystarczyło jedynie amerykańskiej modelce zabrać skąpą bieliznę i skrzydła, a przestała przypominać jednego z aniołków Victoria's Secret. Przeobraziła się natomiast we współczesną Jane Birkin, otuloną niesamowicie oryginalnym kolorowym futerkiem. Taki obraz Lily możemy obejrzeć w listopadowym hiszpańskim magazynie S Moda. Zdjęcia wykonał David Roemer, zaś za stylizacje odpowiadała sama dyrektor magazynu, Chabela Garcia. Ułożenie włosów to dzieło Keith Carpetener. W sesji wykorzystano kolekcje Cavalli, Matthew Williamson i Louis Vuitton. Muszę przyznać, że Alexa Chung ma poważną konkurentkę w dążeniu do dorównania w stylu Jane Birkin. Lily Aldridge zyskała fenomenalny look i stała się numerem jeden w propagowaniu kultowego francuskiego wyglądu. Na marginesie mogę jedynie dodać, że paradoksalnie najbardziej francuska aktorka i piosenkarka pochodziła z Wielkiej Brytanii.