Jennifer Lawrence nie boi się kontrowersji. Podczas stylizacji do lutowego wydania magazynu Glamour aktorka powiedziała stylistom, że chce wyglądać jak pewna siebie, niedbała lesbijka. Nie jest marionetką, której można narzucać styl. Wieloletnia umowa wiążąca aktorkę z domem mody Dior nie pozostawiła jej za dużych możliwości co do wyboru ubrań, w których pokazuje się na czerwonym dywanie. Gwiazda odnosi się jednak z szacunkiem do dorobku francuskiej marki. Opowiada, że sukienki Dior, które miała na sobie podczas tournee z filmem „Igrzyska śmierci”, były po prostu fenomenalne. Bycie twarzą Dior to dla niej zaszczyt. Jennifer chciałaby jednak pokazać swoje inne oblicze i wystąpić w stylizacji silnej lesbijki. Z pewnością panie o orientacji homoseksualnej mogą bez problemu nosić także sukienki Dior w kwiatki. Jennifer Lawrence już kiedyś zaprzeczała, jakoby była lesbijką, ale jednocześnie dodała, że nie miałaby nic przeciwko temu.