Eksperymenty seksualne, przekraczanie granic awangardy, branie samej siebie zbyt poważnie, dlatego Lady Gaga to nowa królowa popu. Tak też przedstawia ją Mario Testino. 
Lady Gaga i jej ekipa trafili na sesję zaraz po koncertach. Gwiazda wyznała: “Nie spaliśmy, ledwo wyskoczyliśmy z samolotu i znaleźliśmy się tutaj. To coś w stylu: Chwyć za sok pomarańczowy albo kawę do cholery! Idziemy pracować! Nie codziennie masz okazję na sesję z Testino!” Ma rację, fotograf jest gwiazdą sam w sobie. Można pożartować, że wyjątkowo to gwiazdy pracują DLA Testino, a nie odwrotnie. 
Istotą sesji jednak zawsze jest osoba fotografowana. Tutaj też, zdjęcia razem ze stylizacją to czysta Lady Gaga. Okulary, platynowe włosy, opalenizna - to esencja Gagi. Podobnie jak robo-gregoriańska nuta z jej piosenki “Poker Face”: “Mum mum mum mah”. Opór jest daremny. Celem Lady Gagi jest podbić świat.

Piosenkarka zaczynała od gejowskich klubów. Teraz, podobno na którymś z jej koncertów pojawiła się sama Madonna. Gaga podkreśla, że nie odgrywa jakiejś roli ale tworzy coś co ma znaczenie, że pop nie jest przyziemny, muzyka Dance nie jest bezduszna. Co nie znaczy, że nie współpracuje z profesjonalistami. Otaczają ją projektant Benjamin Cho, skrzypek Daniel Bernard Roumain. Jej wizerunek to połączenie Roisin Murphy i inspiracji lat 80’ ze szczyptą lateksu. Trzeba jej przyznać, że ma na siebie pomysł i jest inna niż wszystko i wszyscy. Madonna nie trwa wiecznie….
Zdjęcia Testino to czysta prowokacja. Lady Gaga raz wygląda jak różowy pudel skrzyżowany z tancerką z Las Vegas, raz jak aztecki wojownik. W niebieskiej futurystycznej stylizacji wygląda chyba najlepiej. Generalne hasło: Plastic bombastic. 
Lady Gaga jest teraz w trasie koncertowej z Kayne Westem promując film “Fame” wchodzący do kin 11 listopada