Nie ma już chyba osoby, która nie słyszałaby o śmierci Michaela Jacksona. Wydarzenie to wstrząsnęło całym światem. Zarówno fani, jak i gwiazdy muzyki oraz ważne osobistości opłakują śmierć króla popu. Ale samo to wydarzenie jest początkiem zupełnie innych problemów…
Problem pojawia się w momencie, gdy weźmiemy pod uwagę dzieci Jacksona. A osierocił ich troje. Najstarszy z nich jest 12-letni Michael Joseph Junior, nazywany także Prince. Młodsza o rok jest córka, Paris Michael Katherine, a najmłodszy – siedmioletni syn o identycznym imieniu jak starszy syn, tylko z cyfrą II na końcu (nazywany także Blanket). Problem wynika z tego, że Michael Jackson był praktycznie jedynym rodzicem, jakiego znały dzieci. Jeszcze trochę czasu upłynie, zanim zdobędą odpowiedni poziom samodzielności, więc ktoś powinien się nimi zająć.
Logika podpowiada, że mogliby to być rodzice Jacksona. Sami jednakże są już osobami starszymi, mają po 80 lat. Prawdopodobnym wyjściem jest też przyznanie dzieci siostrze Jacksona, Janet, która sama nie doczekała się jeszcze potomstwa. Często też w spekulacjach podaje się Debbie Rowe, która jest matką dwojga starszych dzieci…

Życie Michaela nie było usłane różami. Wymagający ojciec w jakimś stopniu wpłynął na jego psychikę. To dlatego pisoenkarz starał się chronić swoje dzieci przed paparazzi to dla nich zbudował wielką posiadłość z parkiem rozrywki. chociaż pojawiło się wiele oszczerstw wobec niego to jednak większość osób twierdzi, że piosenkarz był dla swojego potomstwa dobrym ojciem. Fani opłakują swojego idola a dzieci utratę ojca!