Kiedy myślimy o Kate Hudson, od razy przychodzi nam do głowy słowo: blondynka. No może jeszcze bardzo ładna, bardzo jasna i bardzo elegancka. Nie każdy z nas potrafiłby więc wyobrazić sobie Kate w ciemnej szmince, czarnych paznokciach, zaczesanych do tyłu włosach i czarnej sukience bez ramiączek, której nie powstydziłby się żaden wamp. Otóż, taką gotycką stylizację przygotowała Kate Hudson na wieczorny pokaz swojego nowego filmu „Gdybym tylko tu był” (Wish I Was Here) i wyglądała bajecznie. Aktorka w filmie, który reżyserował Zach Braff, odgrywa rolę podmiejskiej mamy. W czarnej sukience Michael Kors z odkrytym brzuchem nie przypominała jednak typowej gospodyni domowej, lecz seksowną pewną siebie kobietę. Doprawdy doskonała stylizacja Pani Hudson.