Widać, że Tomek trochę się miota. By zadowolić stęsknioną Kasię, w sobotę zabrał ją na uroczy wieczór. Widząc tak czule obejmującą się parę, nie ma wątpliwości, że ten czas należał tylko do nich - czytamy w Fakcie.

Widać, że dziennik jak zwykle martwi się o prezentera, zastanawiając się, jak pogodzi udział w nowym programie z obowiązkami zakochanego narzeczonego.

Parę godzin razem musi niestety Kasi wystarczyć i zrekompensować jej samotny niedzielny wieczór. Musiała go spędzić samotnie, bo Tomasz miał cały dzień zarezerwowany na długi trening. Na szczęście wspólnie tworzą dojrzały związek i takie drobnostki nie zniszczą ich wielkiej miłości - pisze Fakt.