Super Express” przyłapał Tomasza Kammela podczas treningu tańca. Dziennikarzom udało się zajrzeć na salę, w której przebywał popularny prezenter. Zrobili zdjęcie, jak słodko pląsa, kierowany przez partnerkę.

Po ujrzeniu dziennikarzy, Tomkowi udało się powiedzieć jedno zdanie:

„Skąd się dowiedzieliście?!”

Po tym pytaniu Kammel odskoczył od tancerki i zaczął jej coś gorączkowo tłumaczyć po angielsku. Wszystko wskazuje, że Tomek wystąpi w tańcu, tylko nie na lodzie, a z gwiazdami.

Aneta Wrona, rzecznik TVP, była zaskoczona obrotem sprawy. Według jej informacji prezenter miał przebywać w Niemczech.

„To nie możliwe! On wystąpi w ‘Tańcu na lodzie’. Tomek jest dziś w Niemczech.”

Mimo wszystko dodała, ze musi to sprawdzić. Na Woronicza zapanowała gorączkowa bieganina.

Informacje „Super Expressu”, o występie Tomka Kammela w „Tańcu z gwiazdami”, potwierdziła Joanna Górska z biura prasowego TVN.

Menadżer prezentera, a prywatnie jego ojciec, Chrystian Kammel, także poinformował o planach podopiecznego:

„Tomek jest normalnym pracownikiem telewizji publicznej ze wszystkimi prawami i obowiązkami. Taniec i próby nie będą kolidowały z jego zajęciami w TVP1. Kalendarz jest tak ułożony, że na razie nie ma kolizji.”.

TVP nie wybaczy Tomkowi takiej zdrady. I to zrobionej po cichu. Chyba, że prezenter specjalnie to zrobił, aby to z nim zerwano kontrakt. Wtedy będzie mógł bezstresowo przejść do TVN, na dobrze płatną posadę. Prywatna stacja z takim potencjałem może mu zagwarantować większe perspektywy. Kalkulacja jest prosta.