Tomek Kammel nie do końca przemyślał decyzję o przyjęciu oferty od TVN-u i pozostaniu na etacie w TVP. Powoli zaczyna mu brakować czasu i robi głupstwa.

Ostatnio, pędząc do pracy, przeskoczył przez tory tramwajowe jak młody jeleń. Prezenter daje zły przykład. A przecież, tak dba o swój nieskazitelny wizerunek.

Mimo takiego natłoku zajęć, Tomkowi wciąż mało pracy. Od prezesa TVP ma dostać propozycję dwóch programów. W tym, jeden ma być emitowany w soboty wieczorem.

Telewizja chce zagwarantować swojej gwieździe prime time, żeby ta nie próbowała więcej skoków w bok.