Jak co roku rozpoczyna się szał na kalendarze nadchodzącego, miejmy nadzieję lepszego roku. Sesje zdjęciowe profesjonalistów i gwiazdy, o których mówiło się dość dużo w mijającym roku. Jennifer Aniston zdecydowała się wziąć udział w takiej sesji i efekty możemy już teraz ocenić. Według wielu opinii kalendarz nie jest spójny, każde zdjęcie ma inny charakter, na każdym zdjęciu inna charakteryzacja aktorki, co powoduje, że nie jest to seria, a 12 różnych zdjęć. Jednak można zobaczyć fajne ujęcia, przemawiające pewnymi wartościami artystycznymi, a także ich przesłaniem. Najbardziej tajemnicze i przez to intrygujące zdjęcie, w dość ciemnym pokoju, gdzie Jennifer siedzi przy stole i jest ''wizytówką'' całego kalendarza, gdyby takich zdjęć było więcej, na pewno kalendarz byłby bardziej ciekawy. Zobaczcie i oceńcie sami.