Justin ogłaszał niedawno wszem i wobec, że chce skupić się tylko i wyłącznie na występach i nie życzy sobie obecności Jessici Biel podczas jego trasy. Z niekłamanym zaskoczeniem dostrzegłam parę w Europie.

Biel, wbrew woli Justina, towarzyszy mu w czasie trasy koncertowej. - Jessica bardzo nalegala, żeby pojechać ze mną. Jak moglem odmówić tak ładnej buźce?! - mówi Timberlake. - Nadal uważam, że nie był to dobry pomysł. W tej chwili praca jest dla mnie najważniejsza! Umówiliśmy się w Manchesterze, ale do Paryża już na pewno nie jedzie ze mną - konstatuje gwiazdor.

Biel najwyraźniej bardzo zależy na piosenkarzu - Timberlakowi chyba nieco mniej. Po pierwsze: piosenkarz nie jest zachwycony obecnością Jessicy w czasie trasy koncertowej. Po drugie: bez ogródek ogłasza, iż Jessica jest tylko jego "dobrą przyjaciółką". Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że Justin nadal poszukuje miłości życia!