Jola spędziła piatkową noc w warszawskim Szpitalu Praskim na oddziale leczenia alkoholowych zespłów abstynencyjnych. Ubrana na czarno, bez swojego różowego konika, bez mocnego makijażu pośpieszyła na pomoc.
W Big Brotherze nie było widać, że Jola piła w jakis dużych ilościach alkohol. Już szybciej Jarek Jakimowicz. On zawsze był taki opuchnięty!
Możliwe, że Jola nie może sobie poradzić z tremą i stresem związanymi z Dodą podczas programu „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Doda jednak dłużej jest na rynku i jest silniejsza, od początkujacej Rutowicz!
Już teraz wiemy o co chodzi w tej całej histrorii z jej pluszowym koniem. Tak naprawdę jest to po prostu zakamuflowana, duża piersiówka....