W programie Jerrego Springera mężczyzna mówi do kobiety - „Już cię nie kocham. Jest ktoś inny.” Kobieta płacząc pyta - „Kto to?!”. Mężczyzna w odpowiedzi pokazuje jej metrową rybę, którą własnoręcznie złowił. Kobieta wyrywa ją i zaczyna po niej skakać. "Jak możesz to robić? Przecież ją kocham!”. Publiczność szaleje wykrzykując- „Jerry! Jerry!”.

To się nazywa diametralna zmiana przyzwyczajeń. Być może przez lata mały, cichy głos powtarzał w głowie mężczyzny: ryba. Może pierwszym znakiem, że kobiety przestały na niego oddziaływać był smutek, kiedy partnerka otworzyła konserwę i zaproponowała kanapkę z tuńczykiem. Może zaczął spędzać dużo czasu w wannie i zmienił gąbkę - słoneczko na niebieską, w kształcie ryby. Zamiast do parku, chodził do Zoo. Podglądał przez duże szyby jak „laski” składają ikrę za kupką glonów. Wszystko, co stało się później, było dokładaniem kamieni do lawiny, która musiała nieubłaganie stoczyć się na jego eks.

Picie kawy tylko na mieście. Słodzenie płaskich łyżeczek cukru. Sprawdzanie kilka raz,y czy na pewno zamknęło się drzwi. Spanie na stosie poduszek lub na podłodze. Jedzenie przy włączonym telewizorze. Nasze życie utkane jest z mniejszych i większych przyzwyczajeń. Niekiedy upierdliwych nawyków.

Jakiś czas temu trzydziesto paro letni znajomy oświadczył mi, że największym zagrożeniem dla jego małżeństwa okazała się Nasz - Klasa. Żona, z którą spędził ponad dziesięć lat przegrała rywalizację ze szkolną miłością. Czy znużyła go małżeńska monotonia? Czy może szkolne przyzwyczajenie okazało się silniejsze?

Czy z ludźmi jest jak z meblami? Z czasem nudzą się, lecz po dłuższym czasie stają się drogocennymi antykami? Czy dla jego małżeństwa przyjdzie szczęśliwy czas, kiedy żona ze zwykłego biurka przeistoczy się w secesyjny sekretarzyk?

Czy ona będzie czekać? Po miesiącu kiedy przestanie wysyłać smsy i płakać, zacznie żyć? Może on będzie chciał wrócić? Z klasowej famme fatale wyjdzie rozhisteryzowana baba, chcąca udusić go pończochą z powodu nie opuszczonej deski. Ze śladami próby morderstwa na szyi pobiegnie do domu. Będzie mu głupio, bo środek nocy. Będzie się bał, bo w jego telefonie przestały pojawiać się smsy z nieskończoną liczbą znaków zapytania. Otworzy drzwi, zobaczy światło w sypialni i ucieszy się, że jeszcze nie śpi. Boleśnie przekona się, że druga połowa łóżka jest już zajęta. „Ośmiornica?” – zapyta. Żona powie - „Tak! Zakochałam się.” Świat zacznie wtedy krzyczeć- „Jerry! Jerry!” Ja razem z nim.